Wczoraj do ciebie nie należy. Jutro niepewne... Tylko dziś jest twoje. Jan Paweł II

Wpis 7 - Przygotowania do dalszej walki ze szpiczakiem

W Lublinie zjawiłem się 03 stycznia 2007 roku. Doktor zdjął opatrunek i otrzymałem dwa skierowania na dalsze leczenie.

07-01-2018 461

W Lublinie zjawiłem się 3 stycznia 2007 roku. Doktor zdjął opatrunek i otrzymałem dwa skierowania na dalsze leczenie: do COZL na "bombardowanie" elektronami odcinka kręgosłupa zaatakowanego przez Szpiczaka i do szpitala - kliniki na leczenie "chemią" czyli na chemioterapię. Kolejność leczenia uzgodnili lekarze między sobą i wypadło na COZL. Karetka woziła mnie na radioterapię z Chełma do Lublina raz w miesiącu i trwało to dość długo, bo od 19 stycznia 2007 do 7 lutego 2007 roku.

Po tym leczeniu nastąpiło badanie krwi, by określić możliwość chemioterapii. Okazało się, że próbka była za mała otrzymałem receptę na neupogen - lek na zwiększenie ilości płytek krwi. Po dwóch-trzech dniach wszystko OK! Taki obraz badania krwi powtarzał się trzykrotnie. Wyniki badań krwi były zawsze miarodajne i czasem rewelacyjne. Dziękuję serdecznie wszystkim biorącym udział w moim leczeniu!

Komentarze