Wczoraj do ciebie nie należy. Jutro niepewne... Tylko dziś jest twoje. Jan Paweł II

Wpis 50 - Moja aktywność rehabilitacyjna

O mojej aktywności przy znoszeniu obostrzeń.

07-06-2020 176

Wczorajszy dzień był dla mnie najcieplejszym dniem w tym roku. Mogłem wreszcie wyjść na krótki kilkunastominutowy spacer po chodnikach naszego osiedla. Na dworze spędziłem jednak ponad godzinę przesiadując na ławeczkach i korzystając z bezpośredniego ciepła słonecznego. Pełną piersią wentylowałem swoje płuca czystym powietrzem. Był to też czas ćwiczeń rehabilitacyjnych dla moich nóg i rąk przy poruszaniu się o kulach łokciowych. Pandemia koronawirusa spowodowała przerwę w pracy mojej rehabilitantki. Jednak nie spowodowało to przerwy w moich ćwiczeniach. Prowadziłem je systematycznie, dwa, trzy razy dziennie korzystając z posiadanych akcesoriów i, czasem, asekuracji i pomocy mojej żony. W zestawie ćwiczeń w ostatnim tygodniu było chodzenie po schodach (ze stosownym zabezpieczeniem epidemiologicznym, lecz bez maseczki). Dobrze się stało, że można już korzystać, w pewnym zakresie, z badań laboratoryjnych, zabiegów diagnostycznych i wizyt u lekarzy różnych specjalności. Złagodzenie obostrzeń spowodowało ożywienie na osiedlach, placach zabaw, w parkach i innych miejscach. Cieszy widok uśmiechniętych wesołych dzieci i dorosłych. Oby tak dalej!

Komentarze